Kolejny miesiąc (ale pierwszy na blogu) w trakcie którego dzielę się moimi niemalże codziennymi stylizacjami z danego miesiąca. Pozwala mi to spojrzeć szerzej na moje rzeczy i ocenić, z którymi elementami lubię się bardziej, a z którymi mniej lub w ogóle.

Jak widać lubię bardzo okrycia wierzchnie – totalnie wszystkie. Rotacja była dosyć spora i ciężko wyłonić faworyta. Druga moja ulubiona część garderoby to zdecydowanie spodnie. Tutaj lubię mieć wybór, od rurek po naprawdę wide leg, dżins, ekoskóra czy w cieplejszych porach roku materiałowe. Myślę, że tutaj jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa. Teraz przed zakupem dobrze się zastanawiam, czy spodnie leżą super, czy są tylko ok. Duża część mojej kolekcji spodni czeka na sprzedaż w efekcie takiego krytycznego spojrzenia lub na lepsze czasy aż schudnę, w co nadal wierzę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *