Luty jak z bicza strzelił. Kiedy i jak zleciały te dni?

U mnie wkrada sie trochę monotonia, czekam aż wyciągnę z szafy cieńsze okrycia, lżejsze buty i zrzucę wełniane szaliki – jednym słowem przechodzę w tryb czekania na wiosnę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *